Mój były mąż obiecał synowi mieszkanie. Pod jednym warunkiem: mam znów zostać jego żoną.
Siedziałam w kuchni w Olsztynie i słuchałam, jak mój syn prosi mnie, żebym wróciła do człowieka, od którego uciekałam całe życie. Były mąż obiecał mu mieszkanie, ale tylko jeśli znowu za niego wyjdę — jakbym była podpisem na akcie notarialnym, a nie człowiekiem. Najbardziej boli nie jego cynizm, tylko to, że mój własny syn uważa, że powinnam to zrobić „dla rodziny”.