Dopóki nie odejdzie od niego, nie dostanie ode mnie ani grosza: Historia matki z Warszawy
Nazywam się Grażyna i od miesięcy nie mogę zaznać spokoju przez moją córkę. Patrzę, jak powoli gaśnie w małżeństwie z człowiekiem, który nie daje jej nic poza zmartwieniami, a ja podjęłam decyzję, która rozdziera mi serce. Ta historia to mój krzyk i pytanie: gdzie kończy się pomoc, a zaczyna niszczenie własnego dziecka?