Kiedy teściowa zamieszkała z nami: Opowieść o granicach, miłości i zdradzie
Mam na imię Ewa i nigdy nie zapomnę dnia, w którym mój mąż, Piotr, bez słowa przyprowadził do naszego mieszkania swoją matkę, panią Halinę. Byłam wtedy w ósmym miesiącu ciąży, a napięcie w naszym domu można było kroić nożem. Ta historia to opowieść o tym, jak jedna decyzja potrafi wywrócić życie do góry nogami i jak nauczyłam się walczyć o siebie tam, gdzie najtrudniej – we własnym domu.