„Czy naprawdę chcesz być darmozjadem na zawsze?” — teściowa wbiła mi nóż w plecy, kiedy próbowałam wstać z kolan
Wyszłam z pracy, której nienawidziłam, i w tej samej chwili usłyszałam od teściowej, że jestem ciężarem. Jedno zdanie wystarczyło, żebym rozpłakała się przy stole, przy którym miałam czuć się jak w rodzinie. To była historia o tym, jak w Polsce kobieta ma „dawać radę” zawsze — nawet kiedy już nie oddycha.