Między sercem a rozsądkiem: Historia Marty z Warszawy
Od siedmiu lat żyję na walizkach, bo z Bartkiem nie mamy własnego mieszkania. Gdy mama zaoferowała pomoc finansową, byśmy w końcu mogli kupić coś swojego, Bartek postawił wszystko na głowie, chcąc przeznaczyć te pieniądze na operację swojego ojca. Musiałam wybrać między marzeniem o stabilizacji a lojalnością wobec rodziny męża, a każda decyzja bolała bardziej niż poprzednia.