Kiedy drzwi się otwierają: wróciłam do domu i przestałam uciekać
Odebrałam telefon od mamy i usłyszałam, że za chwilę przyjadą goście — a we mnie natychmiast wrócił stary lęk, jakbym znowu miała dziesięć lat. Tym razem nie uciekłam, tylko stanęłam w progu i postanowiłam powiedzieć na głos to, co w naszej rodzinie zawsze było zamiatane pod dywan. W jeden wieczór musiałam wybrać między świętym spokojem i „co ludzie powiedzą” a własną wolnością.