Prezent, który wszystko zmienił: opowieść o rodzinie, dumie i przebaczeniu
Nazywam się Martyna i opowiem Wam o dniu, w którym zwykły prezent stał się początkiem rodzinnej burzy. Musiałam wybrać między własną dumą a spokojem w domu, a stare rany otworzyły się na nowo. Do dziś zastanawiam się, czy warto wracać do tego stołu, czy lepiej chronić swoje serce.