Moja córka rodziła w kuchni, a jej mąż oglądał mecz – o tym, jak zgubiliśmy siebie w codzienności
Weszłam do kuchni i zobaczyłam moją córkę, Martę, zgiętą z bólu, podczas gdy jej mąż, Tomek, siedział w salonie przed telewizorem. Ten widok sprawił, że zaczęłam kwestionować wszystko: swoje wybory, wychowanie dzieci i to, jak łatwo można zatracić się w rutynie. To opowieść o bólu, winie i poszukiwaniu nadziei dla nas, kobiet.