Mój syn rzucił pracę w banku dla marzeń. Dopiero gdy sama stanęłam na krawędzi, zrozumiałam jego wybór
Gdy mój syn Paweł oznajmił, że rzuca stabilną pracę w banku, by zostać fotografem, byłam przerażona i wściekła. Nie rozumiałam, jak można tak ryzykować, mając wszystko, o czym ja zawsze marzyłam. Dopiero kiedy sama musiałam podjąć odważną decyzję, zrozumiałam, jak trudno jest wybrać siebie ponad oczekiwania innych.