Przyjęłam pod swój dach przyjaciółkę. Dziś wiem, że największa zdrada boli od najbliższych.
Przyjęłam pod swój dach Agnieszkę, moją najlepszą przyjaciółkę, nie wiedząc, że jej obecność rozbije moją rodzinę. Zdrada, której doświadczyłam, nie przyszła od męża, lecz od osoby, której ufałam najbardziej. Dziś pytam siebie: czy można jeszcze komukolwiek zaufać?