Wyszłam z domu z pękniętą walizką, kiedy własny syn zatrzasnął mi drzwi przed nosem
Miałam 72 lata, kiedy Krzysztof wyrzucił mnie z domu, bo przestałam przynosić pieniądze. Wyszłam z uszkodzoną walizką i poczuciem, że całe życie oddałam ludziom, którzy w jednej chwili potrafili mnie skreślić. Dziś opowiadam tę historię, bo wciąż nie wiem, czy bardziej boli zdrada, czy cisza po niej.