„Masz miesiąc, żeby wynieść się z mojego mieszkania!” — moja walka o siebie między rodziną a marzeniami
Usłyszałam od teściowej jedno zdanie, które rozcięło moje małżeństwo na pół. Z dnia na dzień musiałam wybrać: uległość i „święty spokój” albo własna godność i ryzyko, że zostanę sama. To historia o tym, jak w Polsce presja rodziny potrafi zadusić miłość — i jak trudno jest powiedzieć „dość” na głos.