Je oogst, co zasiejesz: Piotr myślał, że ryż wystarczy na miesiąc. Pozwoliłam mu to sprawdzić
Tego wieczoru trzymałam w ręku paragon i czułam, jak coś we mnie pęka — Piotr znów powiedział, że „przesadzam” z wydatkami. Zrobiłam więc coś, czego sama się po sobie nie spodziewałam: skoro ryż „wystarczy”, mieliśmy żyć ryżem, dzień po dniu, aż zrozumie. Z każdym kolejnym posiłkiem napięcie w naszym domu rosło, a ja zaczęłam się bać, że moja nauczka zamienia się w coś, co niszczy nas bardziej niż brak pieniędzy.