Leżałam po porodzie i bałam się własnego dziecka. Najgorsze było to, że wszyscy mówili, że przesadzam

Kiedy urodziłam syna, zamiast ulgi poczułam narastający lęk, wstyd i straszne osamotnienie. Najboleśniejsze nie były nawet szwy i bezsenność, tylko to, że najbliżsi wmawiali mi, że to „normalne hormony” i mam się wreszcie ogarnąć 😔👶💔
Dopiero rozmowa z obcą kobietą na oddziale zatrzymała mnie w momencie, w którym naprawdę zaczynałam pękać. Co wydarzyło się później? Przeczytaj dalej pod postem 👇

„Dziękuję, ale nie” – Kiedy pomoc mamy nie była tym, czego potrzebowałam

Po powrocie do domu z noworodkiem byłam przytłoczona i wyczerpana. Mój mąż, Tomek, był wspierający, ale zajęty pracą. Tęskniłam za pomocą, o której opowiadały przyjaciółki — matkami, które gotowały, sprzątały i opiekowały się dzieckiem. Ale kiedy przyjechała moja mama, jej pomysł na pomoc był daleki od tego, czego się spodziewałam.