„Nie przyjdziecie na mój ślub”. Dziadek Jan po śmierci babci Marii poślubił sąsiadkę i odciął nas wszystkich
Stałam w progu kuchni i patrzyłam, jak dziadek Jan mówi nam, że już nie jesteśmy jego rodziną. Po śmierci babci Marii wziął ślub z sąsiadką, a my zamiast go wesprzeć, zaczęliśmy go rozliczać z żałoby. Dziś żyjemy z ciszą w telefonach i z pytaniem, czy miłość po siedemdziesiątce to wstyd, czy prawo człowieka do ostatniego kawałka szczęścia.