Wyrzuciłam syna i jego żonę z mieszkania. Dopiero wtedy zrozumiałam, ile lat żyłam w cieniu winy
Wyrzuciłam Pawła i Magdę z mojego mieszkania, bo w końcu pękło coś, co trzymałam w sobie latami. Myślałam, że jestem złą matką, a okazało się, że byłam tylko matką, którą wszyscy nauczyli przepraszać za samo istnienie. Dziś pierwszy raz od dawna oddycham i próbuję zrozumieć, gdzie kończy się miłość, a zaczyna strach.