Dziesięć lat marzeń: Nasz syn i propozycja, która zmieniła wszystko

Dziesięć lat marzeń: Nasz syn i propozycja, która zmieniła wszystko

Przez dziesięć lat razem z mężem Piotrem budowałam nasz wymarzony dom na skraju Puszczy Białowieskiej. Gdy byliśmy już o krok od spełnienia marzenia, nasz syn Michał wrócił z Warszawy z propozycją, która wywróciła nasze życie do góry nogami. To opowieść o miłości, poświęceniu i trudnych wyborach, które każą zastanowić się, czym naprawdę jest dom.

Zawsze będziesz moją mamą – historia o marzeniach, stracie i przebaczeniu

Zawsze będziesz moją mamą – historia o marzeniach, stracie i przebaczeniu

To opowieść o mnie, Katarzynie, matce i córce, która musiała wybrać między własnymi marzeniami a rodziną. Wspomnienia z dzieciństwa, niespełnione ambicje i trudne relacje z moją matką wracają, gdy widzę, jak moja córka Zosia odkrywa swoją pasję do malarstwa. To historia o tym, jak trudno pogodzić się z przeszłością i jak bardzo pragniemy, by nasze dzieci były szczęśliwsze od nas.

Siedemdziesiąt lat i jedna noc: Czy warto było spełnić własne marzenie kosztem rodziny?

Siedemdziesiąt lat i jedna noc: Czy warto było spełnić własne marzenie kosztem rodziny?

W dniu moich siedemdziesiątych urodzin postanowiłam zorganizować wielką uroczystość, o której marzyłam całe życie. Ta decyzja wywołała burzę w mojej rodzinie, zwłaszcza gdy okazało się, że mój syn Michał i synowa Agnieszka mieli inne plany na moje oszczędności. Teraz, patrząc na puste kieliszki i resztki tortu, zastanawiam się, czy jeden dzień szczęścia był wart ceny, jaką przyszło mi zapłacić.

Kiedy ktoś kradnie Twój sen: Historia Magdy z warszawskiej korporacji

Kiedy ktoś kradnie Twój sen: Historia Magdy z warszawskiej korporacji

Opowiadam o dniu, w którym mój świat się zawalił – o utraconej szansie na wymarzony awans, o obcej kobiecie, która zabrała mi go sprzed nosa, i o tym, jak to wpłynęło na moje relacje z rodziną. To opowieść o rozczarowaniu, wewnętrznej walce i pytaniu, czy warto walczyć o swoje marzenia. Wszystko zaczęło się jednym telefonem i skończyło łzami w łazience.