Gdy własna córka rzuca mi w twarz: „Ty sobie żyjesz, a my toniemy w długach” — i nagle moja emerytura przestaje być tylko moja
Usłyszałam od córki słowa, które rozdarły mi serce i zmieniły mój spokojny plan na emeryturę w pole minowe. Z dnia na dzień musiałam wybierać między własnym oddechem po latach pracy a ratowaniem jej rodziny przed długami i wstydem. Opowiadam o tym, jak miłość potrafi stać się naciskiem, a „pomoc” — rachunkiem, którego nie da się łatwo spłacić.