Rok bez odwiedzin, jeden telefon i tajemnica teścia: Co naprawdę kryło się za jego nagłym przyjazdem?
Od roku nie widziałem teścia, aż nagle zadzwonił i zapowiedział wizytę. Wraz z żoną, Kasią, ledwo wiązaliśmy koniec z końcem, marząc o własnym mieszkaniu. Nie spodziewałem się, że jego przyjazd wywróci nasze życie do góry nogami i zmusi mnie do postawienia wszystkiego na jedną kartę.