„Jutro pakujecie rzeczy i wychodzicie. Nie dam rady tak żyć”: tej nocy wyrzuciłam z domu własnego syna i synową
Tamtej nocy powiedziałam na głos coś, czego bałam się nawet pomyśleć: że mam dość i że jutro mają się wynieść. Mój dom, kiedyś spokojna przystań, zamienił się w pole walki, odkąd mój syn Piotr i jego żona Magda wprowadzili się „na chwilę”. Wyrzuciłam ich, bo zrozumiałam, że nawet jako matka mam prawo wybrać siebie — i do dziś nie wiem, czy Polska kiedykolwiek wybacza kobietom taki wybór.