Cisza żebraczki: cud w bramie przy Marszałkowskiej
Wszystko zaczęło się od jednego zatrzymania auta w brudnej bramie, gdzie luksus zderzył się z głodem i wstydem.Opowiadam o tym, jak spotkanie z małą dziewczynką wywróciło moje życie, rozdarło rodzinę i zmusiło mnie do wyboru między pozorami a prawdą.Choć próbowałem kupić spokój pieniędzmi, to właśnie cisza dziecka nauczyła mnie, że nie da się uciec od winy.