„Nie macie własnych dzieci, więc rozpieszczajcie moje!” – jak jedno zdanie rozbiło naszą rodzinę
Wszystko zaczęło się od jednego, rzuconego mimochodem zdania mojej szwagierki. Nagle znalazłam się w samym centrum rodzinnej gry, w której moje granice i uczucia przestały mieć znaczenie. To opowieść o tym, jak próbowałam ocalić siebie, gdy wszyscy oczekiwali ode mnie poświęcenia.