Dwa razy cieszymy się z gościa: Jak mój brat Bartek zamienił nasze weekendy w pole bitwy
Już od piątku czułam narastające napięcie, bo wiedziałam, że Bartek znów przyjedzie na weekend. Opowiadam o tym, jak rodzinne wizyty mojego brata stały się źródłem nieustannych konfliktów, testując granice mojej cierpliwości i miłości. Czy można być dobrym gospodarzem, nie tracąc przy tym samego siebie?