Wyrzuciłam własnego brata z domu. I do dziś słyszę, że to ja jestem potworem
Nazywam się Zuzana i tej nocy, kiedy zamknęłam drzwi przed własnym bratem, ręce trzęsły mi się tak, jakbym popełniała zbrodnię. Między „rodzina to rodzina” a moim spokojem nie było już miejsca na półśrodki, tylko na decyzję, która rozrywa serce. Opowiadam to, bo wiem, jak smakuje wina, kiedy wreszcie stawiasz granicę.