Napisałam do niego po 45 latach. Odpisał. Nie tak, jak się spodziewałam.
Po 45 latach napisałam do Andrzeja, bo śnił mi się przez trzy noce z rzędu. Nie spodziewałam się odpowiedzi, a już na pewno nie takiej, która wywróci moje życie do góry nogami. Ta wiadomość otworzyła stare rany i zmusiła mnie do konfrontacji z przeszłością, której nigdy nie zamknęłam.